Bolesław Chmielowiec ps. „Komar”. Tarnobrzeg, czerwiec 2020 r. (fot. M. Buczkowska)

Kilka dni temu w Tarnobrzegu na Podkarpaciu miała miejsce wyjątkowa uroczystość. 28 czerwca setne urodziny obchodził jeden z  – bez wątpienia – najbardziej nieszablonowych jego mieszkańców, człowiek o wyjątkowo bogatym życiorysie  – kapitan Bolesław Chmielowiec ps. „Komar”.

Dwieście Lat Panie Kapitanie!

Jubileusz ten, jak można było się spodziewać, stał się okazją do wielu życzeń. Tylko 28 czerwca odwiedziło go blisko 30 osób – głownie członków rodziny i najbliższych przyjaciół.  Świętowanie na tym się jednak nie skończyło, przez kilka kolejnych dni Kombatant wciąż przyjmować musiał gości, wśród których znaleźli się przedstawiciele władz lokalnych, członkowie patriotycznych stowarzyszeń, grup rekonstrukcyjnych oraz wielu ludzi, dla których rozmowy z kapitanem wciąż stanowią wyjątkową lekcję historii, opartą na niestrudzenie prezentowanym przez niego przeświadczeniu, że prawda i szczerość może nie zawsze i nie wszystkim się podoba, ale na pewno pomaga ze spokojem i podniesioną głową patrzeć w oczy nawet najbardziej niechętnym.


Reklama


Dla podkreślenia wyjątkowości tego jubileuszu oraz umożliwienia jak największej ilości osób złożenia życzeń  jubilatowi, Stowarzyszenie Głos Bohatera zorganizowało niezwykłą akcję pod hasłem 200 lat Panie Kapitanie.  Idea jej polegała na tym, iż ci którzy mieli taką wolę mogli zrobić sobie zdjęcie z życzeniami dla kapitana, które następnie przesyłano na adres stowarzyszenia. Finalnie znalazły się wśród nich fotografie przesyłane przez ludzi w różnym wieku, nie wyłączając tych najmłodszych oraz zrobione w rożnych zakątkach świata. Wszystkie one zebrane i zredagowane w formie fotoalbumu, zostały przekazanie kapitanowi przez jedną z  inicjatorek tego przedsięwzięcia, Karolinę Buczkowską. 

Tort Bolesława Chmielowca (fot. M. Buczkowska)
Tarnobrzeg, czerwiec 2020 r. (fot. J. Chmielowiec)

Kapitan Bolesław Chmielowiec to postać nietuzinkowa, niezwykle elokwentny pełen energii, obdarzony ogromnym poczuciem humoru oraz rzadko spotykanym dystansem do siebie i świata człowiek. W młodości żołnierz Polskiego Państwa Podziemnego i antykomunistycznego podziemia, ale także ojciec, dziadek, pradziadek i przyjaciel wciąż inspiruje i zadziwia nas, którzy go znamy swoją niesłabnącą potrzebą uczestniczenia w życiu regionu i kraju. I tak to trwa, chciałoby się powiedzieć, już od stu lat…..

Dzieciństwo i młodość upłynęły mu w Radomyślu nad Sanem, na lata te, tak jak w przypadku całego pokolenia gęstym cieniem położyła się wojna i okupacja niemiecka, a po 1944 roku – czas komunistycznego terroru. W 1940 roku jako młody, dwudziestoletni chłopak został członkiem  Związku Walki Zbrojnej, następnie Armii Krajowej gdzie przyjął pseudonim „Komar”. Między innymi to w jego domu miało miejsce zaprzysiężenie młodych ludzi wstępujących w szeregi tajnej organizacji, co sam dokładnie opisuje w swoich wspomnieniach z lat wojny wydanych pod tytułem Wspomnienia straconych dni.

Gablota z pamiątkami kpt. B. Chmielowca. Tarnobrzeg 2020. (fot J. Chmielowiec.)

Od sierpnia 1943 do grudnia 1944 roku służył w oddziale Narodowych Sił Zbrojnych kpt. Wacława Piotrowskiego ps. „Cichy” wchodzącego w skład 1 Pułku Legii Nadwiślańskiej. Był uczestnikiem Akcji Burza.

W grudniu 1944 roku wcielony do Ludowego Wojska Polskiego, co stanowiło wówczas częstą praktykę stosowaną wobec młodych ludzi na ziemiach zajmowanych przez Armię Czerwoną, krótki czas służył w Marynarce Wojennej w Gdyni, skąd zdezerterował w maju 1945 roku. Zaraz po powrocie trafił do oddziału Narodowego Zjednoczenia Wojskowego dowodzonego przez Stanisława Młynarskiego ps. „Orzeł”, w którym pozostał do 1947 roku. Kilkakrotnie aresztowany, prześladowany przez komunistyczny aparat władzy, inwigilowany przez jego służby nie zapomniał nigdy o wydarzeniach z lat młodości, swoich przyjaciołach i towarzyszach broni, do dnia dzisiejszego niestrudzenie walcząc o godne ich upamiętnienie. Także jako autor niezwykłych, wymienionych wyżej wspomnień opowiedzianych w formie pewnego rodzaju pamiętnika, barwnie i z niezwykłą dbałością o szczegóły opisującego trudne wojenne lata, ludzi i wydarzenia związane z radomyską ziemią. 

Aneta Jonaszek, Karolina Buczkowska

COPYRIGHT © 2020 TerazHistoria.pl. Wszelkie Prawa zastrzeżone. Kopiowanie i powielanie tekstów, zdjęć lub filmów bez zgody autora zabronione!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *