Stanisław Bełżyński ps. „Kret” w II RP był żołnierzem Wojska Polskiego. W czasie niemieckiej okupacji oficer Związku Walki Zbrojnej odpowiedzialny za dywersję w Zakładach Południowych COP w Stalowej Woli. W 1940 r. aresztowany i przewieziony pierwszym transportem do niemieckiego obozu KL Auschwitz, z którego udało mu się wydostać. W 1943 r. został mianowany dowódcą Kedywu Armii Krajowej obwodu Nisko-Stalowa Wola. W 1944 r. zginął bohaterską śmiercią chcąc odwrócić uwagę Niemców od uciekających za nim żołnierzy Kedywu podczas niemieckiej obławy na bazę Kedywu.

Stanisław Bełżyński urodził się 16 czerwca 1911 roku w Warszawie (woj. mazowieckie). Był absolwentem filozofii na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1937 – 1939 był asystentem prof. Floriana Znanieckiego w warszawskim Instytucie Badań Społecznych, z którym miał wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Niestety atak Niemców na Polskę spowodował, że zamiast prac naukowych w USA został zmobilizowany do wojska.

We wrześniu 1939 r. uczestniczył w wojnie obronnej jako podchorąży 70 Pułku Piechoty WP II RP i brał udział w obronie Warszawy. Po kapitulacji wojsk polskich, udało mu się uniknąć niewoli i powrócił do rodziny do Poznania (woj. wielkopolskie), skąd został wysiedlony w grudniu 1939 r. Wysiedlony z Poznania z żoną i z dwiema małymi córeczkami przybyli do Niska koło Stalowej Woli (woj. podkarpackie), gdzie znaleźli lokum u Jana Gazdy, zarządcy majątku niemca Gerharda Francke.

Aresztowanie

18 maja 1940 r. Stanisław Bełżyński został aresztowany przez Niemców w Nisku za posiadanie maszyny do pisania i następnie przewieziony do więzienia w Tarnowie (woj. małopolskie). 14 czerwca 1940 r. na dwa dni przed 29 urodzinami, został wywieziony pierwszym transportem więźniów do niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz do Oświęcimia (woj. małopolskie). Po przywiezieniu do KL Auschwitz został oznaczony numerem obozowym 581 i sfotografowany.

© Fundacja KEDYW
 Pierwszy transport więźniów z Tarnowa do KL Auschwitz 14 czerwca 1940 r., w którym jechał Stanisław Bełżyński.

Wydostanie z Auschwitz

Był jednym z nielicznych, którym udało się wydostać z niemieckiego obozu w Oświęcimiu. Został zwolniony z obozu 24 listopada 1941 r. dzięki staraniom matki, powołującej się na zasługi swego męża lekarza i byłego dyrektora szpitala, któremu zawdzięczało życie i zdrowie wielu niemieckich żołnierzy w okresie I wojny światowej. Po uwolnieniu z obozu powrócił w grudniu 1941 roku wychudzony i wygłodzony do rodziny do Niska. Po powrocie zapytany przez sąsiada aby opowiedział jak wygląda Niemiecki obóz w Oświęcimiu niechętnie odpowiedział: Cokolwiek powiem – nie uwierzycie, więc proszę nie pytać. Jedno jest tylko pewne, że Niemcy już mnie żywego nie dostaną.

©Fundacja KEDYW
 Zdjęcie Stanisława Bełżyńskiego z niemieckiego obozu KL Auschwitz w Oświęcimiu (fot. Fundacja KEDYW, Muzeum Kedywu).

Konspiracja

6 grudnia 1942 r. podjął pracę w okupowanych przez Niemców Zakładach Południowych (COP) w Stalowej Woli (woj. podkarpackie), jednocześnie angażując się w konspiracyjny sabotaż w szeregach Związku Walki Zbrojnej na terenie okupowanych Zakładów Południowych i w tajnym nauczaniu pod pseudonim „Kret”.

W marcu 1943 r. został mianowany oficerem dywersji przez Komendanta AK obwodu Nisko-Stalowa Wola Kazimierza Pilata ps. „Zaremba” i dowódcą Kedywu (Kierownictwa Dywersji) obwodu. W maju 1943 r. z rozkazu komendanta Pilata tworzył i dowodził tajną bazą Kedywu krypt. „Górka” w Rozwadowie. (obecnie dzielnica Stalowej Woli, woj. podlarpackie gdzie powstaje Muzeum Kierownictwa Dywersji Armii Krajowej).

Jako pracownik okupowanych ZP przemianowanych przez Niemców na „Reichswerke Hermann Göring – Stahlwerke Stalowa Wola” prowadził dywersję polegającą na niszczeniu produkowanych elementów niemieckich dział artyleryjskich Flak 8,8.

W grudniu 1943 r. wraz z oddziałem stalowowolskiego Korpusu Zachodniego AK, uczestniczy w akcji odkopywania broni. Na wskutek wykrycia przez Niemców członków konspiracyjnego KZ, po tej akcji musiał przejść całkowicie do podziemia, w obawie przed aresztowaniem, gdyż Niemcy zdołali aresztować prawie cały oddział KZ-AK.

Jako dowódca Kedywu organizował wiele akcji zbrojnych w Stalowej Woli i jej okolicach. 8 grudnia 1943 r. przeprowadził  akcję w niemieckim szpitalu (dzisiejsza szkoła nr 1 w Stalowej Woli), w której grupa żołnierzy Kedywu w składzie: Stanisław Bełżyński ps. „Kret”, Mieczysław Potyrański ps. „Poraj”, Jerzy Filip ps. „Biga” i Jan Orzeł ps. „Kmicic” dokonali odbicia z niemieckich rąk zastępcy komendanta obwodu AK – Ryszarda Śliżyńskiego ps. „Skowron” i Teresę Wysocką, łączniczkę AK, a za razem kuzynkę S. Bełżyńskiego.

Na budynku Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 im. Wacława Górskiego w Stalowej Woli, gdzie w 1941 r. miała miejsce wspomniana akcja, w 55 rocznicę tego wydarzenia odsłonięta została tablica pamiątkowa upamiętniająca wydarzenie.

W zbiorach Muzeum Wojska Polskiego znajduje się pistolet P08 Parabellum zdobyty w 1942 r. przez Stanisława Bełżyńskiego podczas akcji, w której zginęło dwóch niemieckich żandarmów. Z broni tej „Kret” rzekomo zastrzelił przynajmniej 30 Niemców.

Oddał życie za swoich żołnierzy

Stanisław Bełżyński „Kret” zginął 18 maja 1944 roku podczas niemieckiej obławy na tajną bazę Kedywu w Rozwadowie. Został zastrzelony przy stacji kolejowej w Rozwadowie, w czasie próby przebicia się z bazy Kedywu, mieszczącej się naprzeciwko stacji. Stanisław Bełżyński podjął ucieczkę przez stację gdyż prawdopodobnie chciał zwrócić na siebie uwagę, by jego żołnierze mogli w tym czasie wyskoczyć z okna bazy Kedywu i uciec niezauważonym.

Śmierć swojego dowódcy i przyjaciela po wojnie opisał żołnierz Kedywu Adam Lis ps. „Samborski” w następujący sposób:

Śmierć „Kreta” była w jego stylu. Jego ostatnie momenty życia były przedłużeniem jego codziennego zachowania się. Gdy obecni na „Górce” uciekali na miasto przez ogrody, gdy panika posiadła innych i przypłacili to życiem, psychologiczne zaskoczenie wroga i odciążenie pogoni, pokierowało jego krokami. Przez wywalone okno kina skacze na ulicę dzielącą kino i stację Rozwadowską. Otaczająca policja niemiecka, Gestapowcy, Bahnschutz’e, żandarmeria kryją się gdzie możliwe, a on kilkoma seriami stenu, bez oporu przebiega ulicę, furtę kolejową i jest na torach pomiędzy przetaczanymi wagonami. Zanim Niemcy ochłonęli „Kret” był po drugiej stronie stacji. Pozostały pola i odległy las. Był całkowicie bezpieczny od broni automatycznej ale pada jeden strzał i położył go na miejscu. Daleko od stacji w polu!

Na ostatniej bocznicy kolejowej stał pociąg z Azarbejdźanami w służbie niemieckiej, wyposażeni w stare, długie karabiny z pierwszej wojny światowej. Jeden strzał z takiego karabinu zabił jednego z najlepszych Akowców, który nie lubił zaskoczeń i głupoty. – Adam Lis

Po śmierci Stanisław Bełżyński początkowo został pochowany na cmentarzu parafialnym w Rozwadowie. Po wojnie w 1947 r. jego zwłoki ekshumowano i po uroczystym pogrzebie przeniesiono do Mauzoleum na Cmentarz Komunalny w Stalowej Woli, gdzie spoczywają polegli stalowowolscy żołnierze Armii Krajowej.

©Fundacja KEDYW
 Mauzoleum w Stalowej Woli, miejsce spoczynku Stanisława Bełżyńskiego – 1946 r. (fot. Fundacja Kedyw, Muzeum Kedywu)

Odznaczenia

Rozkazem Komendanta Okręgu Kraków AK w 1944 r. został odznaczony Krzyżem Walecznych. Pośmiertnie odznaczony przez komunistyczne Wojsko Polskie Krzyżem Grunwaldu.

Ucieczka rodziny do Warszawy

Żona Krystyna Bełżyńska, po śmierci męża zagrożona aresztowaniem wyjechała z dwiema małymi córkami Magdaleną i Edytą do Warszawy. Tam wkrótce nawiązała kontakt z Komendą Główną AK i jako łącznika Kedywu Komendy Głównej AK walczyła w Powstaniu Warszawskim. Zginęła podczas Powstania we wrześniu 1944 r. przy próbie sforsowania Wisły na starym mieście.

Miejsce uświęcone krwią Bohatera

Ulica na której znajduje się historyczna siedziba Kedywu tzw. „Górka” (budynek Muzeum Kedywu) dziś nosi nazwę Stanisława Bełżyńskiego. Wychodzi ona na wprost stacji w miejsce gdzie zginął „Kret”. Na kamienicy znajduje się tablica pamiątkowa umieszczona w 40-tą rocznicę obławy na Kedyw, upamiętniająca Kedyw i poległych żołnierzy Stanisława Bełżyńskiego i Stanisława Szumielewicza ps. „Kryspin”. Co roku od 2016 r. na cześć Stanisława Bełżyńskiego i żołnierzy Kedywu obwodu Nisko-Stalowa Wola AK, Fundacja KEDYW i Muzeum Kedywu organizuje pamiątkowe uroczystości, na które przybywają rodziny żołnierzy i mieszkańcy regionu. W budynku w którym mieściła się tajna baza Kedywu powstaje Muzeum Kierownictwa Dywersji Armii Krajowej.

O bazie Kedywu w Stalowej Woli-Rozwadowie zrobiłem w 2020 r. film który oglądniesz tutaj >> https://youtu.be/ScP7Odnqz2w

Marek Wróblewski

Żródło: Fundacja KEDYW, Muzeum Kedywu
Bibliografia: Archiwum Muzeum Kierownictwa Dywersji Armii Krajowej, Edyta Bełżyńska-Solińska, Wspomnienia Adama Lisa, Dionizy Garbacz „Brunatne Lata”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *