11 grudnia 1941 r., polski rząd wypowiedział wojnę Japonii. Należy dodać, że był to jedyny kraj, któremu Polska wypowiedziała wojnę w XX wieku. W reakcji na nasze posunięcie dyplomatyczne premier Japonii Hideki Tojo stwierdził: „Wyzwania Polaków nie przyjmujemy. Polacy wypowiedzieli nam wojnę pod presją Wielkiej Brytanii, a biją się o swoją wolność”. 

„Wojna” polsko-japońska to mało znany fakt z naszej historii. Na dodatek wszystko wskazuje na przyjazne stosunki obu krajów. Podtrzymane zostały relacje wywiadów wojskowych co skutkowało przekazywaniem przez Tokio informacji o wschodnich terenach sowieckiej ZSRR. Polski major Jan Kowalewski pomógł zorganizować japońską służbę radiowywiadowczą. Agenci polskiego wywiadu poruszali się wyposażeni w paszporty Cesarstwa. W zamian otrzymaliśmy informację o orientacyjnej dacie niemieckiego ataku na ZSRR. Wiadomość ta została potem przekazana Brytyjczykom co pomogło w ocenie strategii niemieckiej ekspansji w Europie. 

Do 1941 roku działała nasza ambasada w stolicy Kraju Kwitnącej Wiśni. Dopiero naciski niemieckie zmusiły Japończyków do jej zamknięcia.

Odrębną historią jest pomoc japońskiego konsulatu uciekającym z Polski Żydom. Japońskie ministerstwo zgodziło się bowiem na wizy tranzytowe z prawem przejazdu przez Cesarstwo.


reklama


EPILOG

„Wojna” skończyła się w roku 1957. To kolejne kuriozum. W trakcie kapitulacji Japonii zapomniano o tej dziwnej wojnie. Aby ów stan zawieszenia nie rodził skutków prawnych zdecydowano się na jego uregulowanie 12 lat po wojnie. 

Powrócono do normalnych stosunków dyplomatycznych które mają ponad 100 letnią tradycję. A w niej takie epizody jak ocalenie przez Japonię 763 polskich dzieci z Syberii w latach 1920-1922 za co odwdzięczyliśmy się zapraszając japońskie dzieci z terenów poszkodowanych w trzęsieniu ziemi w Kobe w 1995 r. oraz we wschodniej Japonii – w 2011 r.

TROCHĘ HISTORII

Dla ciekawości. Według historyków pierwszym Japończykiem, który przybył do Polski, był major Fukushima Yasumasa, podróżujący samotnie na koniu z Berlina do Władywostoku w latach 1892-1893. Na polecenie władz Japonii gromadził on informacje o sile militarnej europejskich państw, głównie sąsiada – Rosji. Wojskowy nawiązał wtedy także kontakty z Polakami działającymi w ruchach niepodległościowych i zesłańcami na Syberię. Dzięki sprawozdaniom majora Japończycy poznali tragiczne losy Polski pod zaborami.

Polacy do Kraju Kwitnącej Wiśni dotarli pod koniec XIX wieku. Wśród nich znaleźli się dwaj zesłańcy na Syberię, pisarz Wacław Sieroszewski i etnolog Bronisław Piłsudski. Znaczny wzrost zainteresowania Polaków Japonią nastąpił w trakcie wojny japońsko-rosyjskiej (1904-1905). Zrodziły się wówczas nadzieje na pokonanie Rosji i odzyskanie niepodległości.

źródło: Polonijna Agencja Informacyjna, http://pai.media.pl/historia_kultura_artykuly.php?id=570/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *