Proces szesnastu przywódców Polskiego Państwa Podziemnego w Moskwie (ZSRR) w 1945 r.

76 lat temu w Moskwie rozpoczął się proces przywódców Polskiego Państwa Podziemnego. Już w 1944 r. postępujące za oddziałami Armii Czerwonej siły NKWD i kontrwywiadu wojskowego Smiersz rozpoczęły systematyczne niszczenie polskiego podziemia. Aresztowano żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych i przedstawicieli cywilnej administracji Polskiego Państwa Podziemnego, którzy ujawniali się wraz z wypieraniem sił niemieckich z terytorium Polski. Symbolicznym wydarzeniem stał się prowadzony w Moskwie w dniach 18–21 czerwca 1945 r. proces 16 przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, podstępnie aresztowanych w Pruszkowie koło Warszawy i przewiezionych do Moskwy. Oskarżono ich o kolaborację z Niemcami i w bezprawnym, pokazowym procesie skazano na wysokie kary.

PROCES SZESNASTU

27-28 marca 1945 w Pruszkowie funkcjonariusze NKWD podstępnie aresztowali szesnastu przywódców Polski Podziemnej, po czym wywieźli ich specjalnym samolotem do Moskwy i osadzili w więzieniu na Łubiance. 

W sowieckim więzieniu znalazło się 16 przywódców niepodległościowego podziemia: ostatni dowódca AK gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”, wicepremier i delegat Rządu na Kraj Jan Stanisław Jankowski, przewodniczący Rady Jedności Narodowej Kazimierz Pużak z Polskiej Partii Socjalistycznej oraz Kazimierz Bagiński, Adam Bień i Stanisław Mierzwa ze Stronnictwa Ludowego, Stanisław Jasiukowicz, Kazimierz Kobylański, Zbigniew Stypułkowski i Aleksander Zwierzyński ze Stronnictwa Narodowego, Józef Chaciński i Franciszek Urbański ze Stronnictwa Pracy, Eugeniusz Czarnowski i Stanisław Michałowski ze Zjednoczenia Demokratycznego, Antoni Pajdak z Polskiej Partii Socjalistycznej oraz Józef Stemler-Dąbski z Departamentu Informacji i Prasy Delegatury.

Wszyscy trafili do słynnej moskiewskiej katowni, jaką było więzienie na Łubiance. Aresztowani przez NKWD członkowie polskiej delegacji, po blisko trzymiesięcznym śledztwie, 18 czerwca 1945 r. stanęli w Moskwie przed Kolegium Wojskowym Sądu Najwyższego ZSRS. Procesowi przewodniczył gen. Wasilij Ulrych, prokurator znany z pokazowych procesów politycznych z lat trzydziestych. Obok niego w składzie sędziowskim byli także Generalny Prokurator Wojskowy ZSRS gen. N. Afanasjew oraz gen. R. Rudenko, który reprezentował później Związek Sowiecki w procesie norymberskim.

Okulicki Leopold, Jankowski Jan Stanisław, Bień Adam, Jasiukowicz Stanisław oskarżeni są o organizowanie i dowodzenie siłami podziemnymi na tyłach Armii Czerwonej, na ziemiach zachodniej Białorusi, Ukrainy, Litwy oraz w Polsce. Akt oskarżenia zarzuca im, że kierowali akcją terrorystyczną przeciwko oficerom i żołnierzom Armii Czerwonej. Akt oskarżenia obciąża ich winą za zabicie 594 i ranienie 219 żołnierzy i oficerów Armii Czerwonej. Prócz tego Okulicki oskarżony jest o szpiegostwo i kierownictwo wywiadem na tyłach Armii Czerwonej” – brzmiał fragment oskarżenia.

W czasie procesu przesłuchano również złamanych podczas sowieckiego śledztwa żołnierzy AK, którzy obciążali gen. Okulickiego i AK, mówiąc o rzekomej współpracy z Niemcami i działaniach przeciwko Armii Czerwonej.

Odpowiadając na zarzuty o kolaborację z Niemcami gen. Okulicki w wygłoszonym oświadczeni stwierdził m.in.: „Nie możecie nam dowieść, że nie walczyliśmy z Niemcami. (…) Najlepsi patrioci i demokraci brali udział w tej walce. (…) Oskarżenia o współpracę z Niemcami to (…) pozbawienie honoru, to (…) oskarżenie narodu polskiego o to, że brał udział w podziemnej walce”. („Sprawozdanie sądowe w sprawie organizatorów, kierowników i uczestników polskiego podziemia na zapleczu Armii Czerwonej (…) 18-21 czerwca 1945 r. w Moskwie”, Moskwa 1945)

Rosjanie ujawnili fakt aresztowania przywódców Polskiego Podziemia dopiero półtora miesiąca później. Proces rozpoczął się 18 czerwca 1945 i trwał zaledwie trzy dni. Wyrok ogłoszono 21 czerwca 1945. Wszyscy otrzymali kary pozbawienia wolności. Gen. Leopolda Okulickiego skazano na 10 lat, Jana Stanisława Jankowskiego na lat 8. Adam Bień usłyszał wyrok 5 lat. Trzech z aresztowanych nie wróciło do Polski, czwarty – Kazimierz Pużak, co prawda wrócił, ale zmarł w bierutowskim więzieniu.

Władze radzieckie w oficjalnym komunikacie podały, że gen. Okulicki zmarł w więzieniu na Łubiance 24 grudnia 1946 na zawał serca.

Źródło, licencja: Polonijna Agencja Informacyjna, http://pai.media.pl/pai_wiadomosci.php?id=15037/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *